05
11.19
Zadania dla nowego parlamentu – co jest ważne dla ubezpieczycieli?
autor: Redakcja

Na nową kadencję parlamentu nasi eksperci przygotowali krótką listę rozwiązań, które pozwolą na upowszechnienie ochrony ubezpieczeniowej, zwiększenie bezpieczeństwa Polaków i rozwój branży ubezpieczeniowej. Jakie obszary są kluczowe? Jakie są zadania dla nowego parlamentu istotne z ubezpieczeniowego punktu widzenia.

Zadania dla nowego parlamentu: zdrowie – najważniejszy kapitał

Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU

Zadania dla nowego parlamentu? Zdrowie! To jeden z najważniejszych tematów, którym powinien zająć się nowy rząd i parlament: ochrona zdrowia. Nie chodzi tu tylko o kolejki do lekarzy specjalistów, ale przede wszystkim o zwiększenie efektywności wydatków na opiekę zdrowotną, zwłaszcza tych prywatnych. Oprócz ponad 100 mld złotych wydawanych na ochronę zdrowia z kasy publicznej, z prywatnej kieszeni wydajemy rocznie już ponad 50 mld zł.

Trzeba jasno zdefiniować, co nam się należy z systemu publicznego, na ile nasz system opieki zdrowotnej stać. Trzeba opracować więc koszyk świadczeń gwarantowanych z uwzględnieniem kwestii ich dostępności. Uporządkowanie wydatków prywatnych i przesunięcie ich ciężaru w stronę tzw. „przedpłaconej” opieki zdrowotnej pozwala z kolei na zwiększenie dostępności prywatnego finansowania leczenia dla potrzebujących. Wydatki prywatne często okazują się zbyt wysokie dla pacjentów. Dlatego istotne jest rozłożenie ryzyka i przeniesienie go na ubezpieczyciela. Dodatkowo, jeśli pojawiają się zachęty ze strony państwa, ubezpieczenie jest relatywnie tanim i szeroko dostępnym sposobem prywatnego finansowania leczenia. Pozwala to na „odciążenie” publicznego płatnika i ogólną poprawę sytuacji w opiece zdrowotnej.

Starzejące się społeczeństwo i profilaktyka

Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU

Kolejnym elementem związanym ze zdrowiem Polaków jest profilaktyka. Koszty opieki zdrowotnej nad starzejącym się społeczeństwem będą szybko rosły. Warto pomyśleć nad stworzeniem mechanizmów, które zaangażują w to również ubezpieczycieli zdrowotnych.

Przeprowadzenie reformy zdrowotnej, dopuszczenie ubezpieczeń jako ważnego i przede wszystkim efektywnego elementu opieki zdrowotnej to olbrzymia praca wymagająca bardzo uważnego podejścia. Ważne, by już tego nie odkładać, by znaleźć pomysł, jak wszystkie te elementy poukładać. Najważniejszym celem jest tu zdrowie społeczeństwa. Musimy myśleć o nim jak o cennym kapitale.

Zadanie na lata: zrównoważony rozwój

Iwona Szczęsna, manager Zespołu ds. współpracy międzynarodowej

Hasłem na dziś w Europie jest zrównoważony rozwój. Dla wszystkich podmiotów oznacza to konieczność transformacji. Musimy myśleć o przyszłości, nie tylko o krótkoterminowych działaniach. Oznacza to, że państwa muszą zadbać o stworzenie nowych ścieżek rozwoju – możliwości nie tylko zielonych, ale szerzej, zrównoważonych inwestycji dla firm. Takich, które będą uwzględniały długofalową perspektywę rozwoju.

Jako eksperci od zarządzania ryzykiem, ubezpieczyciele uwzględniają ryzyko zmian klimatu w swojej działalności. Czego więc jako branża potrzebujemy? Byśmy jako inwestor długoterminowy mogli kierować środki zarówno do zielonych inwestycji, jak i inwestycji wspierających transformację. Jak na razie dostępność aktywów związanych z alternatywnymi źródłami energii i zrównoważonymi projektami jest ograniczona.

Trzeba podkreślić, że ambitne cele, aby gospodarka stała się bardziej ekologiczna, są niezbędne. Jednak strategiczne plany, które mają uczynić gospodarki bardziej zrównoważonymi, nie mogą prowadzić do wywierania presji na uczestnikach rynku ubezpieczeń, np. by opuścili niektóre kraje czy niektóre branże. To generowałoby zbyt duże konsekwencje dla gospodarki, ale też dla dobrobytu obywateli.

Warto też dodać, że przepisy ostrożnościowe nie powinny próbować sztucznie wspierać zielonych aktywów za pomocą skorygowanych wymogów kapitałowych. Regulacje, przyczyniając się do osiągnięcia celów w zakresie zrównoważonego rozwoju, nie mogą być sprzeczne z podejściem opartym na ryzyku w rewidowanej obecnie Wypłacalności II.

Rysuje się przed nami i przed ustawodawcą zadanie na lata, które będzie dotykało wielu rynków i wiele podmiotów. Warto to mieć już teraz w planach.

Zadania dla nowego parlamentu: bezpieczeństwo ruchu drogowego

Monika Chłopik, analityk PIU

W 2017 r. PIU przedstawiła raport „Strategia poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce”. Celem tego opracowania było przekrojowe spojrzenie na dane statystyczne. To pozwoliło nam wyciągnąć wnioski dotyczące istotnych przyczyn wypadków i zaproponować inicjatywy, dzięki którym liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Polsce spadłaby z około 3 tys. rocznie do nie więcej niż tysiąca osób w 2030 r.

Wśród przedstawionych propozycji było m.in. wprowadzenie większej ochrony pieszych na przejściach. Sporo o tym teraz mówimy, ale rozwiązań ciągle brakuje. Postulowaliśmy też lepszy nadzór nad badaniami technicznymi czy też umożliwienie uzależnienia wysokości składki OC od otrzymanych mandatów i punktów karnych. Wskazywaliśmy również na skuteczniejsze egzekwowanie przestrzegania przepisów, w tym zmianę struktury mandatów karnych za przekroczenie dozwolonej prędkości wzorem najlepszych praktyk z innych krajów europejskich

Nowa kadencja parlamentu to bardzo dobry okres na podjęcie konkretnych działań, których skutkiem będzie mniej osób rannych i zabitych. Nasze postulaty tu są ciągle aktualne, a bezpieczeństwo ruchu drogowego to obszar, który dotyczy wszystkich – wszyscy korzystamy z dróg. Z zadowoleniem przyjmujemy pojawiające się już inicjatywy, by powołać parlamentarny zespół ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Deklarujemy udział w jego pracach jako eksperci rynku.

Zadośćuczynienia – pewność dla poszkodowanych

Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU

Skoro mówimy o bezpieczeństwie ruchu drogowego, warto w tym kontekście spojrzeć na sytuację osób poszkodowanych. Od wielu lat PIU zabiega o regulację zadośćuczynień. To jedna z najtrudniejszych kwestii w ubezpieczeniach. Dotyczy wyceny ludzkiego cierpienia. Przewidywalność, polegająca na wprowadzeniu tabel, dałaby przejrzyste zasady dla osób poszkodowanych i ich rodzin, i gwarancję równego traktowania. Uregulowanie tej kwestii leży w interesie wszystkich. Poszkodowanych, ponieważ będą wiedzieli, na jakie świadczenie mogą liczyć. Sądów – bo zostaną znacząco odciążone. Ubezpieczycieli, bo jasność w tej sprawie jest dla nas bardzo istotna, nie powinniśmy bowiem oceniać  więzi między poszkodowanym a jego rodziną, czy wyceniać stopnia cierpienia. Wreszcie – wszystkim kierowcom, bo zadośćuczynienia są istotnym elementem równowagi dotyczącej OC komunikacyjnego. Pamiętajmy, że to wszyscy kierowcy płacąc składki na polisy OC ppm, składają się na odszkodowania dla ofiar wypadków drogowych.

Miejmy więc nadzieję, że ta kwestia znajdzie swoje rozwiązanie.

Regulacja firm odszkodowawczych

Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Zarządu PIU

Bardzo ważnym zadaniem dla nowego parlamentu powinien być powrót do regulacji firm odszkodowawczych. Zamknięcie starego projektu nie oznacza, że problem można pozostawić nierozwiązanym. Wraz z regulacją zadośćuczynień regulacja rynku odszkodowawczego stanowi fundament ochrony poszkodowanych. Firmy odszkodowawcze pełnią niezwykle ważną społecznie rolę, ale nie mogą działać bez żadnego nadzoru, zwłaszcza w środowisku, które poza nimi jest ściśle regulowane. Co jest najważniejsze dla konsumentów? Gwarancja, by odszkodowanie wpływało na konto poszkodowanego, a nie pośrednika, a wynagrodzenie pośrednika nie zmniejszało kwoty przeznaczonej na leczenie lub rehabilitację poszkodowanego. Do podjęcia decyzji o współpracy z pośrednikiem dla konsumentów ważna jest też wiedza, ile za jego pomoc zapłacą i by mogli to zrobić po rzetelnym wykonaniu usługi. Istotne jest również to, by firmy odszkodowawcze miały obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Takie punktowe uregulowanie przyczyni się do profesjonalizacji rynku.

UTO – zmienia się mobilność, konieczne zmiany przepisów

Kolejna kwestia, która wiąże się z bezpieczeństwem ruchu drogowego, ale też niestety z rosnącą liczbą osób poszkodowanych, to nowa miejska mobilność. W miastach pojawiły się elektryczne hulajnogi. Zmiany w przepisach póki co nie nadążają. A są konieczne. Trzeba określić miejsce UTO w całym drogowym ekosystemie. Obowiązek jazdy po drogach rowerowych wydaje się najlepszym rozwiązaniem, bo hulajnogi mogą rozwijać dość duże prędkości. Trzeba jednak znaleźć kompromis, który zaakceptują zarówno użytkownicy UTO, jak i piesi, kierowcy czy rowerzyści. Rozwiązania są różne – od zakazów poruszania się UTO na terenach publicznych, jak w Wielkiej Brytanii, po różnego rodzaju ograniczenia, dotyczące m.in. rozmiarów czy prędkości hulajnóg, jak w Niemczech. Oprócz niezbędnych rozwiązań prawnych, warto myśleć i promować ubezpieczenia. Ideałem byłoby, gdyby każdy użytkownik elektrycznej hulajnogi miał ubezpieczenie OC w życiu prywatnym. Tak, by chronić innych uczestników drogi, ale też siebie przed konsekwencjami wypadków na UTO.

Działania zapobiegające skutkom katastrof naturalnych – upowszechnienie ubezpieczeń katastroficznych

Andrzej Maciążek, wiceprezes Zarządu PIU

Zmiany klimatu powodują, że pilnym i bardzo ważnym zadaniem na poziomie kraju, jest opracowanie planu postępowania z ryzykiem klimatycznym. Powinien on zawierać nie tylko diagnozę ryzyka katastroficznego, ale również określić zdolności administracyjno-organizacyjne i dostępne środki techniczne i finansowe. Powinien też określić priorytety w obszarze zarządzania ryzykiem klimatycznym. Taki kompleksowy plan zastąpiłby dotychczasowe plany operacyjne, które szybko się dezaktualizują. Pozwoliłby też podejść całościowo do problematyki zarządzania ryzykiem klimatycznym, prewencji i ubezpieczeń. Warto, by parlamentarzyści zdawali sobie z tego sprawę, że bez takich szerokich działań, zarządzanie ryzykiem katastrof będzie coraz trudniejsze lub wręcz niemożliwe. Ubezpieczenia są ważnym elementem tego procesu, obok prewencji i edukacji, uspójnienia danych.

Skuteczne upowszechnienie systemu ubezpieczeń katastroficznych jest konieczne. Państwo ma tu do odegrania bardzo ważną rolę. Nie tylko reguluje plany zagospodarowania przestrzennego, ale też występuje w roli promotora ubezpieczeń od skutków żywiołów. Pełni też funkcję tzw. ubezpieczyciela ostatniej szansy, czyli tworzy rezerwę celową, którą uruchamia w szczególnych przypadkach, gdy katastrofa obejmuje duży obszar lub jest szczególnie dotkliwa.

Zagospodarowanie przestrzenne

Rafał Mańkowski, ekspert i analityk PIU

Przy okazji nowej kadencji parlamentu, warto przypomnieć o uporządkowaniu spraw zagospodarowania przestrzennego. Przede wszystkim o uwzględnianiu ryzyka powodzi i osuwania się ziemi przy ustalaniu, co i gdzie będzie budowane. W tej chwili mamy suszę, jednak powodzie prędzej, czy później będą mieć miejsce i będziemy musieli się z tym zagrożeniem zmierzyć. Warto być do tego legislacyjnie przygotowanym.

Kolejna sprawa to taka modyfikacja prawa budowlanego, która spowoduje, że budynki w Polsce będą bezpieczniejsze. Chodzi w szczególności o stan techniczny budynków oraz normy budowlane, które spowodują, że nowo wznoszone budynki będą bardziej odporne na działanie silnego wiatru.

Sprawy zmiany klimatu związane są także z energetyką. Jako społeczeństwo musimy w końcu sobie odpowiedzieć, w którym kierunku zmierzamy i poważnie wziąć się za inwestowanie w bezpieczeństwo energetyczne. Inaczej ryzyko wystąpienia blackoutu będzie wzrastać.

To kwestie, których nowy parlament nie powinien odsuwać.

Rozporządzenie RODO – czekamy na rewizję

Anna Kwiatkowska, analityk PIU

Przed nami rewizja ogólnego rozporządzenia o ochronie danych zaplanowana na maj 2020 r. Już dziś pojawiają się uwagi dotyczące prowadzonego przez Komisję Europejską przeglądu rozporządzenia. Polska też je zgłasza (patrz: https://data.consilium.europa.eu/doc/document/ST-12756-2019-REV-1/en/pdf). PIU wspiera również dyskusję na ten temat na forum Insurance Europe. Chcemy dotrzeć z argumentami istotnymi dla prawidłowego funkcjonowania polskiego rynku ubezpieczeń.

Na nową kadencję Sejmu i Senatu przypadną prace związane z przygotowaniem sprawozdania z funkcjonowania RODO w Polsce. Bardzo dziękujemy za dotychczasowe wsparcie Ministerstwa Cyfryzacji przy implementacji RODO do polskiego porządku prawnego, który obowiązuje od 4 maja 2019 r.

Mamy nadzieję, że tak jak do tej pory, będziemy mogli prowadzić dialog z decydentami prawa polskiego i europejskiego na temat potrzeb polskiego rynku ubezpieczeniowego. A opinie PIU zostaną uwzględnione w prowadzonych konsultacjach.

Projekt rozporządzenia e-privacy

Jak informuje Insurance Europe, możemy się spodziewać ponownej oceny ePrivacy. Obecna propozycja wywołuje niepewność i zaniepokojenie we wszystkich branżach, których dotyczy, również ubezpieczeniowej. Wysiłki na rzecz przestrzegania RODO mogą zostać zagrożone w związku z niespójnością ePrivacy (patrz: https://www.digitaleurope.org/resources/time-to-rethink-eprivacy/ ). Do chwili obecnej bez odpowiedzi pozostają pytania dotyczące zasadniczych aspektów propozycji – jej zakresu, zastosowania, definicji, nieelastycznych podstaw prawnych i związku z RODO.

Głos krytyki nt. projektu rozporządzenia e-privacy wyraziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w dokumencie „Informacja dla Sejmu i Senatu RP o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2019 r. (Przewodnictwo Rumunii w Radzie Unii Europejskiej)”, gdzie w pkt. 4.9. Telekomunikacja (strona 79) akcentowało brak precyzji niektórych proponowanych przepisów. Polska podkreślała konieczność przeanalizowania skutków proponowanej regulacji, w tym wpływ na istniejące modele biznesowe, jak również na konieczność zapewnienia równego traktowania podmiotów. To jest zgodne z postulatami PIU czy Insurance Europe.

Pełna treść przedłożonej przez MSZ informacji dostępna tu: Druk nr 3610

Podatki na rynku ubezpieczeń – zrównanie z bankami

Jan Piątek, analityk PIU

Ustawa z 15 stycznia 2016 r. wprowadziła podatek od niektórych instytucji finansowych. Podatnikami są banki, SKOK-i, instytucje pożyczkowe oraz zakłady ubezpieczeń i reasekuracji, a także firmy związane z sektorem ubezpieczeń. Stawka podatku dla wszystkich wymienionych podmiotów wynosi 0,0366% miesięcznie. Zróżnicowana jest natomiast podstawa, od której ten podatek jest naliczany. W przypadku banków z podstawy opodatkowania wyłączone są kapitały własne oraz inwestycje w skarbowe papiery wartościowe. Do tego banki  o aktywach do 4 mld zł są całkowicie zwolnione z obowiązku płacenia podatku od niektórych instytucji finansowych.

W przypadku zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji  z podstawy opodatkowania nie ma żadnych wyłączeń z aktywów,  poza aktywami zgromadzonymi w ramach umów o prowadzenie PPK. Ponadto, kwota wolna od podatku wynosi 2 mld zł, a nie 4 mld jak to jest w przypadku banków. Co więcej, w przypadku zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji kwota ta obliczana jest łącznie dla wszystkich tworzących grupę kapitałową. Oznacza to, że dla ubezpieczeniowych grup kapitałowych kwota wolna właściwie nie ma zastosowania. Jako branża zabiegamy więc o zrównanie z bankami. To istotna kwestia, która pozwoli na wzmocnienie sektora ubezpieczeniowego. Zwiększy potencjał branży, która dziś wytwarza 2 proc. PKB, jest trzecim największym inwestorem instytucjonalnym w Polsce, tworzy ponad 225 tys. etatów.