28
11.17
Rynek OC i AC w Polsce – jak zachęcić klientów, by dbali o swoją własność?
Rozmawiamy z: 1

Polisy komunikacyjne to najczęściej kupowany produkt ubezpieczeniowy w Europie. Stanowią 27,4 proc. wszystkich polis nie-życiowych. Milionom kierowców gwarantują wypłatę odszkodowania za naprawę uszkodzonych w wypadkach samochodów. Jak kształtuje się rynek OC i AC w Polsce, jak wypadamy na tle Europy i na co powinniśmy zwrócić uwagę?

Oferta dla starych aut?

Agnieszka Durska: Po Polsce jeżdżą jedne z najstarszych aut w Europie – średnio 11-13 letnie. Są często w złym stanie technicznym. Właściciele nie są zainteresowani dodatkową ochroną ubezpieczeniową, wykupują tylko obowiązkowe OC. Czy to ma szansę się zmienić?

Łukasz Kulisiewicz: Póki co dla starszych aut nie ma adekwatnej oferty. Ubezpieczenie AC nie opłaca się właścicielom, co jest zupełnie zrozumiałe. Kosztuje 10-15 proc. wartości samochodu. Co istotne, nie wyróżniamy się specjalnie na tle Europy, tak jest we wszystkich krajach. Na zachodzie różnice kwotowe są jeszcze wyższe. Przykładowo, nowy samochód klasy kompakt kosztuje tam ok. 15-17 tys. euro, ubezpieczenie OC i AC (pełen pakiet) to ok. 2 tys. euro. Po pięciu latach auto traci na wartości połowę i kosztuje ok 7-8 tysięcy euro, a pakiet ubezpieczeniowy niewiele tanieje. Jest w granicach 1,5-2 tys. euro. To aż 30 procent wartości pojazdu.

Nasze AC jest więc relatywnie na dobrym poziomie, choć jeździmy starszymi samochodami. Mimo to zainteresowanie tego typu ochroną wykazują w większości kierowcy, którzy finansują zakup samochodów przez kredyt lub leasing. Tam taka ochrona jest wymagana. Na razie nie jest to jednak znacząca część rynku, przynajmniej w przypadku osób fizycznych.

Wypłaty z tytułu OC i AC w 2016 r.

Wypłaty z tytułu OC i AC w 2016 r.

Co zachęca kierowców do kupowania polis AC?

A.D.: Ale rośnie sprzedaż nowych aut.

Ł.K.: Oczywiście, w ostatnich miesiącach mówi się nawet o kilkunastoprocentowym skoku w stosunku do poprzedniego roku. Warto jednak zaznaczyć, że nie do końca jest to miarodajne. Wiele aut z Polski jest reeksportowanych. Są rejestrowane w kraju, ale po krótkim czasie wywożone za granicę.

Mimo to trend bez wątpienia będzie rosnący. Chętniej będziemy kupowali polisy AC. Społeczeństwo się bogaci, Polacy zauważają, że kupienie nowszego auta zwyczajnie ekonomicznie się bardziej opłaca. Opłaca się też je odpowiednio chronić.

A.D.: Jakie mechanizmy mogą zachęcać kierowców do dodatkowego ubezpieczania samochodów?

Ł.K.: Doskonałym rozwiązaniem dla wielu kierowców są pakiety, w których wraz z obowiązkowym ubezpieczeniem mogą kupić ochronę AC w ograniczonym, ale dla nich najistotniejszym zakresie, np. uwzględniającym szkody całkowite, w tym kradzieże czy pożary. Takie pakiety dla wielu klientów są już atrakcyjne cenowo, niewiele droższe niż samo ubezpieczenie obowiązkowe.

A.D.: Mimo to – cena dla niektórych kierowców jest zbyt wysoka…

Ł.K.: Dlatego dobrym mechanizmem, który ułatwia podjęcie decyzji zakupowej są ratalne płatności składki. Oczywiście, trzeba się liczyć z tym, że łącznie składka wypadnie nieco drożej, ale wydatki nie są tak obciążające dla kieszeni. Takie oferty na pewno pozwolą budować rynek i promować dodatkową ochronę.

Niestety, dość trudno w Polsce walczyć ze stereotypem „a mi się nic nie zdarzy”, zwłaszcza w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Tu szkodowość jest wysoka, a my niechlubnie wyróżniamy się na tle Europy. W Polsce jeździ się niebezpiecznie. Jednak poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego to bardzo wiele złożonych działań.

Powiązanie bezpieczeństwa ruchu drogowego, stylu jazdy z systemem zniżek w ubezpieczeniach komunikacyjnych może być motywujące dla kierowców, by zdjąć nogę z gazu, ale też by dzięki dobrej jeździe mieć zniżki, które pozwolą na wykupienie większego pakietu ochronnego.