Dobre praktyki Komisji Europejskiej – covidowe oczekiwania wobec rynku

Autor: Iwona Szczęsna

14 lipca Komisja Europejska opublikowała best practicies dla ubezpieczycieli, banków i pożyczkodawców niebankowych, dotyczący pomocy dla konsumentów i przedsiębiorców w  związku z pandemią COVID-19. Udział w pracach nad tekstem mieliśmy również my – Polska Izba Ubezpieczeń, w ramach współpracy z Insurance Europe. Dobre praktyki Komisji Europejskiej to efekt nowych oczekiwań wobec rynku finansowego. Czy jednak zawsze realnych?

Jak pandemia wpłynęła na europejskie oczekiwania?

COVID-19 wpłynął zarówno na tempo prac legislacyjnych, jak i na pojawienie się nowych oczekiwań wobec zakładów ubezpieczeń. Często takich, które wykraczały poza standardowe ramy prowadzenia biznesu. Tempo prac spadło, brak normalnego trybu działania w Brukseli, a więc spotkań i rozmów, ograniczył na pewien czas regularne działania. Ale to nie znaczy, że pracy było mniej. Niemal równo z ogłoszeniem lockdownu, rozpoczęły się intensywne prace nad działaniami proklienckimi. W Polsce opracowaliśmy rekomendacje dla członków Izby, na poziomie europejskim takie rekomendacje wychodziły ze strony EIOPA i Komisji Europejskiej. Pojawiły się też naciski polityczne i oczekiwania, które mogłyby zachwiać równowagą rynku ubezpieczeniowego. W sytuacji kryzysu czy wzmożonej presji społecznej, nadgorliwość urzędników unijnych była tu zrozumiała.  

Dobre praktyki Komisji Europejskiej: instytucje unijne gorliwe w regulowaniu

Ta nadgorliwość wyrażała się między innymi w chęci nadmiernego uregulowania rynku, na różnych poziomach i w różnych obszarach. Nadmierne uregulowanie, niewspółmierne do potrzeb, może jednak zachwiać jego równowagą. Tym bardziej, że wiele z pomysłów nie było wynikiem obiektywnych, rzetelnych analiz kosztów i korzyści. Na takie pomysły reagowaliśmy szybko. Nie tylko my zresztą, również inne stowarzyszenia krajowe, czy międzynarodowe. Intensywnie działała Insurance Europe, zwracając uwagę, by chęć szybkiego politycznego zysku nie przesłoniła urzędnikom unijnym kwestii związanych ze stabilnością ubezpieczycieli w długiej perspektywie. Udało się między innymi osiągnąć dobry kompromis w oczekiwaniach EIOPA i Komisji Europejskiej.

Oczekiwania EIOPA i Komisji Europejskiej

EIOPA wydała swoje rekomendacje m.in. dotyczące uczciwego traktowania klientów, zakazu wypłaty dywidendy, podejścia do polityki wynagradzania, a także stanowisko dot. zarządzania produktem. Dzięki silnemu głosowi naszej branży i naszej argumentacji udało się uniknąć sytuacji, w której nadzór europejski chciałby rozwiązań, w których nie brano by pod uwagę specyfiki poszczególnych rynków. Podobny problem pojawił się w propozycjach ze strony Komisji Europejskiej.

W rezultacie działań, które podjęliśmy wraz z rynkami CEE, udało się urealnić oczekiwania Komisji. Swoje dobre praktyki dla rynku finansowego, w tym ubezpieczeniowego, wydała po okrągłym stole, 28 maja br. Obecna wersja zachęca do elastyczności podejścia wobec klientów, którzy mają problemy w związku z pandemią, a takie podejście już przecież zgodnie z rekomendacjami PIU funkcjonuje na naszym rynku.

Dobre praktyki Komisji Europejskiej: rynek UE nie jest jednolity

Europejski rynek ubezpieczeniowy nie jest jednolity, warto o tym przypominać unijnym urzędnikom. Z perspektywy Brukseli, niestety, łatwo zatracić zdolność dostrzegania istotnych różnic. Funkcjonujące na rynku ubezpieczeniowym w Europie produkty ukształtowały się historycznie na bazie potrzeb społeczeństw, ich zamożności oraz uwarunkowań prawnych. Wszak kodeksy cywilne w UE nie są zharmonizowane. Dlatego też w pracach nad nowymi oczekiwaniami dla branży ubezpieczeniowej należało przypomnieć podstawowe zasady ubezpieczeń oraz pokazać, jak różnią się od siebie rynki regionu Europy Centralnej i Środkowo-Wschodniej i Europy Zachodniej.

Nie dla interwencji z mocą wsteczną

Przypominaliśmy też unijnym urzędnikom, że wszelkie opinie, wytyczne, rekomendacje nie mogą mieć mocy wstecznej. Stworzyłoby to istotne ryzyko wypłacalności i ostatecznie nie pomogło, lecz zagroziłoby ochronie wszystkich ubezpieczonych przez dany zakład ubezpieczeń. Ponadto generowałoby to ryzyka dla stabilności całego sektora.

Wpływ na rynek CEE

W przeciwieństwie do Europy Zachodniej, ubezpieczenia komunikacyjne w regionie CEE stanowią do 90% portfela ubezpieczycieli przy wskaźnikach mieszanych do ponad 100% na wybranych rynkach. Dlatego niektóre krajowe organy nadzoru nawet wzywały do ​​podwyższenia składek OC w przeszłości. Wszelkie zwroty składek spowodowałyby poważne problemy z płynnością, a przecież inicjatywy na rzecz ochrony konsumentów nie powinny szkodzić stabilności finansowej.

Ponadto w naszym regionie dominuje sprzedaż ubezpieczeń OC, a w Europie Zachodniej sprzedaje się dużo ubezpieczeń w pakietach. Zrównanie podejścia choćby w tym segmencie rynku było więc nierealne.

Składka a ryzyko

Cena za ubezpieczenie jest stała i jest wypadkową wzrostów i spadków ekspozycji na ryzyko w okresie obowiązywania polisy. Jednorazowe zdarzenia nie mogą wpływać na kształtowanie składek ubezpieczeniowych w trakcie trwania umowy. Przykładowo, poszkodowani podczas wielkiej powodzi, nie dopłacają w roku polisowym do ubezpieczeń domów i mieszkań, mimo znaczącego wzrostu ryzyka. Nie otrzymują też zwrotu składek, gdy do zdarzenia nie dojdzie. Pomysł zwrotu składek, choć możliwy na niektórych rynkach (szczególnie tam gdzie stanowią one mniej niż 30% biznesu majątkowego), nie był i nie jest realny na innych, np. tam, gdzie chociażby nie wprowadzono na szeroką skalę rozwiązań telematycznych.

Samoregulacja polskiego rynku

Polski rynek ubezpieczeniowy może być dumny, że uzgodnił rekomendacje nie w czerwcu, czy w maju, ale już na początku pandemii. Prace rozpoczęliśmy z chwilą ogłoszenia lockdownu, rekomendacje ukazały się na początku kwietnia. Dzięki temu mogliśmy podzielić się swoimi doświadczeniami z kolegami z zagranicy oraz konstruktywnie wnosić wkład do dyskusji na temat inicjatyw proklienckich na forum unijnym. Nasze perspektywa i doświadczenia pomogły kolegom z innych organizacji krajowych, zwłaszcza w naszym regionie. A także pomogła Insurance Europe w dyskusjach z Komisją Europejską i EIOPA.

Wnioski na przyszłość

Prace nad nowymi wymogami dla zakładów ubezpieczeń w związku z pandemią pokazały z jednej strony różnice w priorytetach dla poszczególnych rynków UE, a z drugiej skuteczność współpracy w regionie CEE i umocniły pozycję PIU na forum europejskiej branży ubezpieczeniowej. Nieustannie śledzimy powstawanie nowych wymogów dla naszej branży i wnosimy konstruktywny wkład w dyskusje na forum europejskim. To ważne, aby kolejne wymogi płynące z Brukseli odzwierciedlały nasze realia biznesowe, o które zabiegamy również w koalicji ze środkowoeuropejskimi partnerami.